“Najlepszy w Taekwon-Do byłem po trzech miesiącach ćwiczenia. Wydawało mi się, że wszystko potrafię, że wszystko umiem, że wszystko wiem. Później stwierdziłem, że każda pozycja jest zła, że moje techniki są słabe, że nie potrafię przełamać oporu deski. Wtedy zrozumiałem, że trzeba dużo, bardzo dużo pracy, wielu wyrzeczeń aby móc stwierdzić – znam Taekwon-Do.”
Zapewne nie jedna osoba pomyśli lub pomyślała tak samo – to fakt, prawdziwym mistrzem staje się po wielu latach treningów, a nie po miesiącu, roku czy nawet kilku latach! Aby stać się mistrzem nie wystarczy prostu mieć “smykałkę” – podobnie jak roślinę, o swoje umiejętności należy dbać i systematycznie rozwijać póki nie wyrośnie dojrzały owoc.
Oto kilku mistrzów, którzy poświęcili Taekwon-Do więcej niż tylko wolny czas – oddali mu część siebie, na stałe utrwalając się wśród mistrzów.
Pierwszym i niepodważalnym mistrzem bez wątpienia jest Generał Choi Hong Hi IX Dan.
Jego sylwetka została przedstawiona w dziale “Historia i rozwój Taekwon-Do na Świecie”, ale warto przypomnieć kilka znaczących faktów. Po wielu latach trenowania m.in. Taek-Kyon oraz Karate, postanowił on stworzyć nową sztukę samoobrony, opartą na nowoczesnych naukach anatomicznych, fizycznych itp. Powstało więc Taekwon-Do, którego prezydentem został sam Choi. Po niedługim czasie, dzięki swej skuteczności oraz efektowności, Taekwon-Do stało się narodowym sportem w Korei.
Od początku powstania TKD, Choi podróżuje po całym świecie promując Taekwon-Do oraz nadzorując by miało ono ustaloną formę.
Do góry
